Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytam Opasłe Tomiska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytam Opasłe Tomiska. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 stycznia 2015

Podsumowanie grudnia

  

i pożyczka od koleżanki



1. "Kochanie, chcę Ci powiedzieć" Young Louisa
2. "Pochłaniacz" Bonda Katarzyna ocena: 3,5/6
Musiałam odpocząć od babskich czytadeł, książek historycznych oraz obyczajowych, potrzebowałam czegoś współczesnego i z pazurem. Mój wybór padł na " Pochłaniacz" Katarzyny Bondy. Klimat niczym z amerykańskich filmów sensacyjnych. Jest mrocznie i niebezpiecznie, jest bohaterka po przejściach z tajemniczą przeszłością. Niestety nie do końca przypadła mi ta powieść do gustu, gubiłam się w wątkach i bohaterach, którzy ciągle mi się mylili. Ale pewnie i tak sięgnę po następne tomy jak tylko się ukażą.
Książka brała udział w wyzwaniu "Czytam Opasłe Tomiska".
3. "Klub Porcelanowej Filiżanki" Greene Vanessa
4. "Papierowe marzenia" Evans Richard Paul ocena: 4/6
W tej książce jest wszystko to czego przeważnie nie lubię, co krytykuję i co mnie denerwuje. Powieść jest ckliwa, przewidywalna, naiwna,  ale co zrobię, że mam słabość do Evansa. Czytałam z zapartym tchem, chlipałam, wzruszałam się i mam ochotę na jeszcze.
5. "Pamiętnik z przyszłości" Ahern Cecelia
 

czwartek, 1 stycznia 2015

Wyzwania 2013/2014 - podsumowanie

Ponieważ nie potrafię zrobić tak, żeby było widać na blogu wszystkie strony, a przecież na kolejny rok jest mi potrzebna nowa - tworzę ten post - ku pamięci!

Dziękuję organizatorkom wyzwań i innym uczestnikom za świetną zabawę oraz motywację i inspirację do wyszukiwania ciekawych tytułów! 

"Pod hasłem"

Wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej jednej książki miesięcznie, pasującej do podanego hasła.

2013
Grudzień: dobranoc - "Pora przypływu" Christie Agata

2014
Luty: Skaczą, fruwają, pływają, biegają - „Nie licząc psa” Willis Connie
Marzec: Bez spacji:
"Bazyliszek" Masterton Graham,
"Zakładniczka" Rojas Clara
Kwiecień: 308-348 & 458-498
"Spóźnieni kochankowie" Wharton William 
"Ocalone z Titanica" Alcott Kate 
Maj: NIE
"Śniadanie mistrzów czyli Żegnaj czarny poniedziałku" Vonnegut Kurt
Czerwiec: TRUP
"Trup: Od biologii do antropologii" Thomas Louis-Vincent
Lipiec: Kropka
"Recepta na miłość" O'Neal Barbara
"Przystanek Szczęście" Dunn Sarah
"Słonie mają dobrą pamięć" Christie Agatha








Sierpień: "2 w 1" - Czytana książka musi pasować do dwóch - równocześnie - haseł z dotychczasowych w "Pod hasłem".
"Zawołajcie położną" Worth Jennifer Homo sapiens - kropka
"Kochanica Francuza" Fowles John   Homo sapiens - (państwa-miasta)
"Polki na bursztynowym szlaku" Richardson Monika, Popiel Lidia (państwa-miasta) (Homo sapiens), (z po w i na o) 
"P.S. Kocham Cię" Ahern Cecelia list - gama uczuć
Wrzesień: Przeżyjmy to jeszcze raz - należy przeczytać książkę, w której spotkamy tego samego bohatera, występującego już w jakiejś czytanej przez nas wcześniej książce.
"Latarnik" Läckberg Camilla
"Fabrykantka aniołków" Läckberg Camilla
Październik: Cyfryzacja 
"Król Ryszard II" Shakespeare William
Listopad:  szczęście + nieszczęście
szczęście
"Cukiernia Pod Amorem: Tom 1: Zajezierscy" Gutowska-Adamczyk Małgorzata
"Cukiernia Pod Amorem: Tom 2: Cieślakowie" Gutowska-Adamczyk Małgorzata
"Cukiernia Pod Amorem: Tom 3: Hryciowie" Gutowska-Adamczyk Małgorzata
nieszczęście
"Przedpiekle" Zapolska Gabriela
Grudzień:  Stoliczku, nakryj się
"Klub Porcelanowej Filiżanki" Greene Vanessa

Czytam słowiańskich pisarzy 

Wyzwanie polega na przeczytaniu przynajmniej jednej książki miesięcznie, której autor pochodzi z kraju podanego przez organizatorkę wyzwania.

Październik 2013 - Polska (Książka napisana po 1945 roku).
"Moje rozmowy z dziećmi" Janda Krystyna

Listopad 2013 - Czechy (Książka napisana po 1993 roku).
"Zapisywacze ojcowskiej miłości" Viewegh Michal.

Grudzień 2013 - Słowacja (Książka napisana po 1993 roku).
"Świadek" Balla

Styczeń 2014 - Ukraina (Książka napisana po 1991 roku).
"Riwne / Rowno" Irwaneć Ołeksandr

Luty 2014 - Rosja (Książka napisana po 1991 roku).

Marzec 2014 - Białoruś (Książka napisana po roku 1991).
"Miasto ryb" Babina Natalia

Kwiecień 2014 - Bułgaria (Książka napisana po 1991 roku)

Maj 2014 -  Słowenia (książka napisana po 1991 roku)
"Widziałem ją tej nocy" Jančar Drago

Czerwiec 2014 - Chorwacja książka napisana po 1991 roku)
"Miłość od ostatniego wejrzenia" Rudan Vedrana

Lipiec 2014 - Bośnia i Hercegowina (książka napisana po 1992 roku)

Sierpień 2014  
- Federalna Republika Jugosławii (książka napisana w latach 1992-2003);
- Serbia i Czarnogóra (książka napisana w latach 2003-2006); 
- Serbia (książka napisana po 2006 roku); 
- Czarnogóra (książka napisana po 2006 roku)

Wrzesień 2014 - Macedonia (książka napisana po 1991)


Wyzwanie polega na czytaniu książek, które mają minimum 400 stron.

Marzec
"Pamiętam, jak biegłem" McLarty Ron  432 strony
"Niemiecki bękart" Läckberg Camilla  568 stron
"Syrenka" Läckberg Camilla 488 stron
Kwiecień
"Ocalone z Titanica" Alcott Kate 462 strony
Maj
"Trzej muszkieterowie" Dumas Aleksander  608 stron
"Rok, który wszystko zmienił" Bockoven Georgia 501 stron
Czerwiec
"Klub Miłośniczek Czekolady" Matthews Carole 444 strony
Lipiec
"Dieta Miłośniczek Czekolady" Matthews Carole 433 strony
"Recepta na miłość" O'Neal Barbara 522 strony
Sierpień
"Zawołajcie położną" Worth Jennifer 421 stron
"Kochanica Francuza" Fowles John  436 stron
"P.S. Kocham Cię" Ahern Cecelia 455 stron
Wrzesień
"Latarnik" Läckberg Camilla  493 strony
"Fabrykantka aniołków" Läckberg Camilla 486 stron
Październik
"Miasto odkupienia" O'Connor Joseph  578 stron
Listopad
"Cukiernia Pod Amorem: Tom 1: Zajezierscy" Gutowska-Adamczyk Małgorzata 465 stron
"Cukiernia Pod Amorem: Tom 2: Cieślakowie" Gutowska-Adamczyk Małgorzata 463 strony
"Cukiernia Pod Amorem: Tom 3: Hryciowie" Gutowska-Adamczyk Małgorzata 494 strony
Grudzień
"Kochanie, chcę Ci powiedzieć" Young Louisa 407 stron
"Pochłaniacz" Bonda Katarzyna 666 stron

Polega na przeczytaniu książki, której okładka pasuje do motywu zaproponowanego przez organizatorkę wyzwania.

Lipiec 2014: Budynek
"44 Scotland Street" McCall Smith Alexander
Sierpień 2014: Sukienka
"Zawołajcie położną" Worth Jennifer
Wrzesień 2014: erotyzm
"Dziedzictwo" Lindsey Johanna
Październik 2014: uśmiech
"RockMann czyli Jak nie zostałem saksofonistą" Mann Wojciech
Listopad 2014: wielokrotność
"Cukiernia Pod Amorem: Tom 1: Zajezierscy" Gutowska-Adamczyk Małgorzata
Grudzień 2014: Coś do czytania
"Kochanie, chcę Ci powiedzieć" Young Louisa
"Pamiętnik z przyszłości" Ahern Cecelia

niedziela, 21 września 2014

"Fabrykantka aniołków" Läckberg Camilla

Tytuł oryginału: "Änglamakerskan"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Tłumacz: Inga Sawicka
Rok wydania: 2012
Moja ocena: 5/6

Do starego domu na wyspie Valö sprowadza się Ebba Stark z mężem. Małżeństwo pragnie wyremontować stary ośrodek kolonijny i stworzyć tam hotel. Odbudowa tego domu jest dla nich pewnego rodzaju ucieczką i próbą poradzenia sobie z tragedią jaką była śmierć ich małego synka. Ironia losu polega na tym, że uciekając przed jedną, Ebba musi się zmierzyć z kolejną, związaną z jej przeszłością. W Wielką Sobotę 1974 roku zniknęła tam cała jej rodzina, a policja znalazła jedynie małą Ebbę. Nikt nie ma pojęcia co się tam zdarzyło. Przy okazji prac remontowych w jadalni, pod zerwaną podłogą, została odkryta zeschnięta krew, jakby tego było mało ktoś próbuje podpalić dom. Do akcji wkracza policja.
Nie samą zbrodnią człowiek żyje i jak zwykle w książkach tej autorki mamy rozbudowaną część obyczajową książki. W ostatnim tomie mamy okazję poznać z innej strony Göstę, policjanta, który w poprzednich tomach tej serii, był bardziej zainteresowany rozgrywkami golfa, niż pracą i sprawami do rozwiązana. W "Fabrykantce aniołków" wykazuje zaangażowanie niezwykłe jak na niego.
 
To już ostatnie spotkanie z Eriką i Patrikiem, Martinem, Paulą i Mellbergiem - trochę szkoda, przez ponad rok zdążyłam się przywiązać do bohaterów, a teraz koniec. Każdy kolejny tom był jak odwiedziny u starych znajomych, gdzie przy okazji spotkania przy kawie pojawiał się trup lub kilka. Większość tej serii wysłuchałam w wersji audio i książki Camilli Läckberg będą mi się już nieodłącznie kojarzyły z głosem Marcina Perchucia. "Fabrykantka aniołków" jest pierwszym tomem, który miałam tylko w wersji papierowej, ale i tak podczas czytania w tle pobrzmiewał mi głos pana Marcina. Nieważne w jakiej wersji, całą serię polecam!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Pod hasłem - hasło na wrzesień: Przeżyjmy to jeszcze raz
Czytam Opasłe Tomiska

wtorek, 5 sierpnia 2014

"Zawołajcie położną" Worth Jennifer

Tytuł oryginału:  Call the Midwife
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2014
Tłumacz: Marta Kisiel-Małecka
Ocena: 5/6

To nie może być koniec! Chcę więcej!!
Mniej więcej taka myśl chodzi mi po głowie od wczorajszego wieczora, kiedy skończyłam czytać  "Zawołajcie położną" Jennifer Worth. Dotarcie do końca ostatniej strony było jak brutalne wyrwanie z innego świata.

Przywiązałam się do młodych pielęgniarek i dłużej młodych sióstr  zakonnych od Świętego Rajmunda Nonnata oraz całej rzeszy pacjentek i ich rodzin. Stali się dla mnie ludźmi z krwi i kości, przeżywałam ich radości i smutki. Kibicowałam niezdarnej Chummy, gdy uczyła się jeździć na rowerze, pękałam ze śmiechu ze specjalnego numeru popisowego Siostry Evangeliny, który oczyszcza atmosferę i pomaga przełamać lody w pracy z trudnymi pacjentami. Opisy porodów trzymały w napięciu niczym thriller. 

Stwierdzam, że najtrudniej pisze mi się o tych książkach, które podobały mi się najbardziej. Napiszę jedynie, że jest świetna! Napisana niezwykle plastycznie (miałam uczucie, że tam jestem), emocjonująco i co dla mnie najważniejsze - szczerze i z miłością do ludzi.

Książka bierze udział w wyzwaniach:
pod hasłem: Homo sapiens - kropka
Czytam Opasłe Tomiska;
Grunt to OKŁADKA: sukienka

poniedziałek, 21 lipca 2014

"Recepta na miłość" O'Neal Barbara

Tytuł oryginału: How to Bake a Perfect Life
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2013
Tłumacz: Agnieszka Kuc
Ocena: 4/6

W przeciwieństwie do większości czytaczy nie mam manii kupowania książek. Robię to  okazyjnie, przemysł wydawniczy na mnie kokosów nie zarabia. W tej było coś, co uciszyło mojego węża w kieszeni. Urocza okładka z łobuzerskim psiakiem, którego od razu ma się ochotę pogłaskać, opis też był zachęcający i stało się, wyszłam z księgarni bogatsza o nową książkę.
Zaiskrzyło już od pierwszej strony, zagłębiałam się w lekturę z prawdziwą rozkoszą. Książka z gatunku "ku pokrzepieniu". Ciepła jak kuchnia, w której piecze się domowy chleb, może w 30 stopniowym upale nie jest to zbyt zachęcające porównanie, ale naprawdę warto przeczytać.

Pod wpływem tej książki zaczęłam zastanawiać się, co dla mnie kryje się pod słowem "chleb". Chleb to: pożywienie, dom, moja mama, bezpieczeństwo, fragment modlitwy, opłatek, którym dzieli się w Wigilię, jest czymś podstawowym, odnoszącym się do najważniejszych potrzeb i wartości. Jedną z pierwszych rzeczy, oprócz rodziny oczywiście, za którą się tęskni wyjeżdżając jest smak chleba. Chleba się nie wyrzuca, jeśli upadł całuje się go, robi znak krzyża. Chlebem i solą na weselach wita się młodą parę. Pieczenie i gotowanie ma w sobie coś z magii, łączenie składników i tworzenie z nich czegoś całkiem nowego. Kuchnia to serce domu, łączy domowników, a kiedy zaprasza się tam gościa, to znaczy, że jest to już "swój". Tradycja, ciągłość, przekazywanie sobie przepisów z pokolenia na pokolenie.

Pocztówka przywieziona z Paryża
 (Czy ktoś wie i mógłby mi to objaśnić, jak robi się napisy na zdjęciach (znak wodny)?)

Największym skarbem przekazywanym sobie przez pokolenia wśród kobiet w rodzinie Gallagherów jest zakwas chlebowy. Teraz pieczę nad nim sprawuje Ramona, dostała go od swojej babki Adelaide, sam zaczyn bazowy znajduje się w ich rodzinie od ponad stu lat, kiedy to został przywieziony z Irlandii, przez jej antenatkę*.
Ramona nauczyła się piec chleb od swojej ciotki Poppy, gdy została do niej wysłana, miała piętnaście lat, była w ciąży i czuła się opuszczona przez swoich najbliższych. Jako dorosła kobieta prowadzi małą piekarnię, znaną w okolicy z wyśmienitego pieczywa. Córka Ramony, Sophie spodziewa się pierwszego dziecka, dowiaduje się, że jej mąż został ciężko ranny w Afganistanie i przetransportowany do szpitala w Niemczech, musi do niego polecieć. Prosi matkę o zaopiekowanie się jej pasierbicą Katie. Dziewczyna nie miała łatwego życia, jak na swoje trzynaście lat jest bardzo dojrzała i odpowiedzialna, zajmowała się swoją uzależnioną od narkotyków matką, często głodowała. Początkowo nieufnie podchodzi do Ramony, boi się przyzwyczajać do nowych warunków, zaufać,  przyznać się przed samą sobą, że dobrze być otoczoną opieką - chce pozostać lojalna wobec matki.
Zaczyn chlebowy w tej książce odebrałam jako symbol relacji rodzinnych, przekazywany sobie wzajemnie, trzeba o niego dbać, dokarmiać, jest indywidualny - ma w sobie rys każdej osoby, która się nim zajmuje  i najważniejsze, są sposoby, aby go ratować, odtworzyć na nowo.

Plusem tej książki są ciekawie przedstawione więzi między kobietami: matki-córki lub między siostrami, które nie należą do prostych, jest tam sporo żalu i konfliktów, a jednocześnie jest to powieść o olbrzymiej sile i wartości rodziny.
Minusem, za który dałam niższą ocenę, jest wątek miłosny, który moim zdaniem, wypadł sztucznie i kiczowato, nie przekonał mnie. To ta odrobina cukru za dużo, co nie zmienia faktu, że "Receptę na miłość" pochłania się z przyjemnością.

Obiecałam sobie, że w czasie jesiennych chłodów, zgłoszę się do ukochanej mamuśki,  na nauki pieczenia ciasta drożdzowego. ;)

PS. Gdyby ktoś miał ochotę poczytać książkę popularnonaukową o chlebie, to polecam
"Chleb nasz powszedni: O pieczywie w obrzędach, magii, literackich obrazach i opiniach dietetyków" Piotra Kowalskiego


*antenat - przodek zarówno w linii ojca, jak i matki

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Podsumowanie czerwca

W czerwcu dopadł mnie kryzys, nie tyle czytelniczy, co blogowy. Zwątpiłam w sens i cel pisania bloga, dały o sobie znać kompleksy. A zaczęło się od tego, że po raz kolejny zetknęłam się z postawą w stylu "Gdybym nie miał nic do roboty, to też bym czytał". Z czytania nie potrafię zrezygnować, ale do pisania nie miałam już takiej motywacji.

Czerwiec:
  1. "Wczesne sprawy Poirota" Christie Agatha  ocena: 4/6 
  2. "Nomen Omen" Kisiel Marta ocena: 4/6 [własna półka]
  3. "Zanzibar" Wojciechowska Martyna ocena: 5/6 
  4. "Widziałem ją tej nocy" Jančar Drago ocena: 5,5/6
  5. "W ogóle i w szczególe: Eseje poufałe" Fadiman Anne ocena: 4/6
  6. "Miłość od ostatniego wejrzenia" Rudan Vedrana ocena: 4/6
  7. "Trup: Od biologii do antropologii" Thomas Louis-Vincent ocena: 4/6
  8. "Riwne / Rowno" Irwaneć Ołeksandr ocena: 3/6
  9. "Klub Miłośniczek Czekolady" Matthews Carole ocena: 3,5/6
  10. "Życie na poczekaniu" Szymborska Wisława ocena 5/6
    "Proszę mnie przytulić" Wechterowicz Przemysław, Dziubak Emilia ocena: 5/6 Z okazji Polskiego Dnia Przytulania :)

    niedziela, 1 czerwca 2014

    "Rok, który wszystko zmienił" Bockoven Georgia

    Tytuł oryginału: The Year Everything Changed
    Wydawnictwo: Prószyński Media
    Rok wydania: 2013
    Tłumacz: Marta Kisiel-Małecka
    Ocena: 5/6

    Pierwszy raz wypożyczyłam książkę ze względu na nazwisko tłumacza. Chciałam sprawdzić jakie książki autorstwa Marty Kisiel posiada biblioteka. Oprócz mojego ukochanego "Dożywocia", niestety nic. Ale przecież oprócz bycia "ałtorką", Pani Marta jest "tłumaczem z zaskoczenia", co też w wyszukiwaniu uwzględnił biblioteczny katalog online. Nazwisko Kisiel-Małecka plus zachęcająca nota wydawcy sprawiły, że czym prędzej "Rok, który wszystko zmienił" zamówiłam. I powiem, warto było!

    Jest to czytadło z gatunku "ku pokrzepieniu", które trochę odczarowało lekki marazm czytelniczy męczący mnie ostatnio. Kojarzyło mi się z "Niebem Montany" Nory Roberts, ale o ile tam ważny był wątek kryminalny, to w tej książce ważniejsze są tworzące się między siostrami relacje.
    Jessie Reed umiera na raka, wie, że zostało mu niewiele czasu. Przed śmiercią, chce spotkać się ze swoimi czterema córkami, które zostawił, gdy były dziećmi. O pomoc w ich odnalezieniu prosi prawniczkę Lucy. Jessie domyśla się, że Elizabeth, Ginger, Rachel i Christina go nienawidzą i mają ogromny żal, że nie zechcą się z nim zobaczyć. Pragnie im wyjaśnić, że chociaż odszedł, to nigdy o nich nie zapomniał, że nie były mu obojętne. 
    Lubię historie, w których cząstkowe prawdy składają się na całość i pokazują, że nic nie jest czarno-białe.

    Z jednej strony nie mogłam tej powieści odłożyć, na przykład przed snem miałam przeczytać tylko jeden rozdział i tak tych "ostatnich" rozdziałów uzbierało się zawsze sporo stron. Z drugiej nie chciałem jej zbyt szybko kończyć. Przywiązałam się do bohaterek tej książki, ich spraw i nie miałam ochoty się z nimi rozstawać.
    Swoją drogą można by sądzić, że Ameryka cierpi na wysyp wyrodnych ojców milionerów. ;)

    Książkę zaliczam do wyzwania:
    Czytam Opasłe Tomiska